Rozmowy o Biznesie

“Jak ci nie pasuje, to spadaj” – Roman Broszczak o rekruterach, którzy niszczą Twoją agencję.

"Jak ci nie pasuje, to spadaj" – rekruterzy, którzy niszczą agencję pracy | WINLINE360
Rozmowy o biznesie · Agencje pracy i rekrutacja

"Jak ci nie pasuje, to spadaj" – Roman Broszczak o rekruterach, którzy niszczą Twoją agencję

Dotrudnianie kolejnych rekruterów to najprostsze rozwiązanie, jakie może wybrać agencja pracy - ale czy na pewno najbardziej opłacalne? Roman Broszczak, CEO WINLINE360 i właściciel agencji pracy, tłumaczy, dlaczego inwestycja w szkolenie zespołu rekrutacyjnego daje lepsze wyniki niż powiększanie go o kolejne osoby.

winline360.pl·Czas czytania: ~9 min

Najważniejsze informacje w skrócie

  • Dotrudnianie kolejnych rekruterów to najprostsze, ale nie najbardziej opłacalne rozwiązanie problemów z rekrutacją.
  • Bez struktury rozmowy rekrutacyjnej praca rekrutera sprowadza się do wrzucania ogłoszeń i przypadkowej korespondencji - a to nie jest rekrutacja.
  • Skuteczny rekruter działa jak sprzedawca - musi umieć przedstawić ofertę pracy jako najlepsze dostępne rozwiązanie i negocjować przy obiekcjach.
  • Błędna ocena możliwości legalizacji pracownika zagranicznego na starcie generuje realne koszty - dworzec, zakwaterowanie, badania, ubrania.
  • Skuteczność szkolenia da się zmierzyć liczbą przyjazdów kandydatów przy tym samym poziomie zainteresowania ofertą.

Zobacz całą rozmowę

"Jak ci nie pasuje, to spadaj" – Roman Broszczak o rekruterach, którzy niszczą Twoją agencję

Obejrzyj pełną rozmowę o tym, dlaczego szkolenie rekruterów opłaca się bardziej niż dotrudnianie kolejnych i jak zbudować skuteczny zespół rekrutacyjny w agencji pracy.

Dlaczego dotrudnianie kolejnych rekruterów to pułapka?

Kiedy agencja pracy widzi, że rekrutacja nie działa tak, jak powinna, najczęstszym odruchem jest zatrudnienie kolejnej osoby. Roman Broszczak tłumaczy, dlaczego to podejście jest zwodnicze.

„Dotrudnianie zawsze jest najprostsze. Wymaga najmniej zaangażowania firmy - trzeba znaleźć człowieka, zatrudnić go, wsadzić za biurko, zrobić szybki, jednodniowy onboarding.”
- Roman Broszczak

Problem polega na tym, że nowy, nieprzeszkolony rekruter generuje stałe koszty - wynagrodzenie, chorobowe, L4 - ale niekoniecznie przekłada się na proporcjonalny wzrost wyników. Zamiast tego agencja płaci więcej za w gruncie rzeczy ten sam, ograniczony poziom skuteczności.

Rekrutacja bez struktury to nie rekrutacja

W wielu agencjach pracy rola rekrutera ogranicza się w praktyce do dwóch czynności: publikowania ogłoszeń oraz prowadzenia korespondencji z kandydatami - najczęściej bez żadnego ustalonego schematu rozmowy.

„Cześć, hej, mamy tutaj taką ofertę pracy, jest fajna, wspaniała, po prostu petarda. Jak są jakieś obiekcje - no dobra, jak ci nie pasuje, to spadaj.”
- Roman Broszczak, o typowym przebiegu rozmowy bez szkolenia

Taki sposób prowadzenia rozmów sprawia, że cały proces rekrutacji staje się rozproszony, niemierzalny i nieefektywny - mimo że rekruterzy formalnie wykonują swoją pracę przez cały dzień.

Dlaczego to problemBez ustalonej struktury rozmowy nie da się ocenić, na którym etapie agencja traci kandydatów ani co dokładnie należałoby poprawić.

Rekruter jako sprzedawca

Jednym z centralnych wątków rozmowy jest porównanie roli rekrutera do roli handlowca. Choć w wielu agencjach słowo "sprzedawać" w kontekście ofert pracy bywa wręcz zakazane, Roman Broszczak wyjaśnia, o co dokładnie mu chodzi.

„Handlowcy są jednym z silników, który napędza agencję. Ale drugim silnikiem jest rekrutacja. Jeżeli handlowcy będą podpisywać kontrakty, a rekrutacja będzie zawalać, to firma będzie stać w miejscu i przepalać pieniądze.”
- Roman Broszczak

Rekruter powinien przedstawiać ofertę pracy jako najlepsze dostępne rozwiązanie dla kandydata - nie poprzez naciąganie czy naciskanie, ale poprzez profesjonalne pokazanie realnych zalet oferty.

„Kandydat, który o tym słyszy, powinien w tej ofercie pracy zakochać się, tak jak klienci zakochują się w produktach firmy.”
- Roman Broszczak

Jak negocjować z kandydatem, który ma wątpliwości?

Bardzo często do jednego dużego klienta rekrutuje jednocześnie kilka agencji pracy na te same stanowiska - a oferty mogą się różnić wynagrodzeniem czy warunkami zakwaterowania. Kandydat, który to zauważy, zgłasza obiekcje. To moment, w którym - zdaniem Romana Broszczaka - decyduje się skuteczność rekrutera.

„Jeżeli rekruter mówi: no dobra, a u nas jest taki, kropka - jak ci się nie pasuje, to spadaj - to jest po prostu porażka rekrutacyjna.”
- Roman Broszczak

Zamiast rezygnować przy pierwszej obiekcji, dobrze przeszkolony rekruter powinien przekuwać minusy oferty w plusy - na przykład odpowiadając na argument o wyższym wynagrodzeniu konkurencji wskazaniem lepszych warunków zakwaterowania czy pewności legalizacji zatrudnienia.

„Statystycznie 7 z 10 niezdecydowanych kandydatów uda się przekonać - jeśli rekruter potrafi tę śrubkę docisnąć.”
- Roman Broszczak

Legalizacja a koszty błędnych decyzji rekrutacyjnych

Roman Broszczak zwraca uwagę na jeszcze jeden, często pomijany element pracy rekrutera przy zatrudnianiu cudzoziemców - ocenę możliwości legalizacji zatrudnienia już na samym początku procesu.

„Jeżeli rekruter zaakceptował kandydata, on przyjechał do nas, a potem okaże się, że nie można go zatrudnić - koszty już są. Trzeba było go odebrać z dworca, zakwaterować, zrobić badania.”
- Roman Broszczak

Rekruter powinien więc, podobnie jak przy rekrutacjach na stanowiska biurowe, mieć realną możliwość odmowy przyjęcia kandydata - zarówno ze względu na jego historię zawodową (np. bardzo częste zmiany pracy w krótkim czasie), jak i ze względu na ryzyko problemów z legalizacją zatrudnienia.

Jak wygląda szkolenie, które realnie podnosi skuteczność rekruterów?

Zdaniem Romana Broszczaka najskuteczniejsze są stacjonarne szkolenia zespołów rekrutacyjnych, prowadzone w mniejszych grupach - od 5 do 10 osób, w ciągu dwóch dni.

„Patrzymy, jak te rozmowy wyglądają statystycznie, i pokazujemy, jak powinny wyglądać. Przechodzimy symulacje, testujemy skrypty - rozmowy rekrutacyjne to w gruncie rzeczy to samo, co skrypty sprzedażowe.”
- Roman Broszczak

Szkolenie obejmuje nie tylko strukturę rozmowy i techniki negocjacyjne, ale też elementy psychologii - rozpoznawanie typu kandydata już w pierwszych sekundach rozmowy i dopasowanie do niego odpowiedniego tonu komunikacji.

Efekt uboczny (pozytywny dla kandydatów, mniej dla prezesów)Jak żartobliwie zauważa Roman Broszczak, rekruterzy, którzy nauczą się skutecznie negocjować, zaczynają czasem negocjować... własne wynagrodzenie z prezesem.

Jak zmierzyć, czy szkolenie rekruterów się opłaca?

Kluczowym warunkiem policzenia opłacalności szkolenia jest posiadanie danych - czyli prowadzenie zmierzonych kampanii rekrutacyjnych, w których wiadomo dokładnie, ile osób się zgłosiło i ile z nich ostatecznie przyjechało do pracy.

„Jeżeli przed szkoleniem efektywność rekrutacji wynosiła 70%, czyli na 10 kontaktów przyjeżdżało 7 osób, a po szkoleniu przyjeżdża 9 na 10 - to jest odpowiedź.”
- Roman Broszczak

Innymi słowy: przy tych samych wydatkach na kampanie rekrutacyjne i tym samym poziomie zainteresowania ofertą, przeszkolony zespół generuje więcej przyjazdów. Zatrudnienie kolejnego, nieprzeszkolonego rekrutera zwiększa koszty, ale niekoniecznie przynosi proporcjonalny wzrost wyników.

Jak WINLINE360 pomaga agencjom pracy w tym obszarze?

W WINLINE360 prowadzimy stacjonarne szkolenia rekrutacyjne dla zespołów agencji pracy tymczasowej - uczymy struktury rozmowy, technik negocjacyjnych i sposobu przedstawiania ofert pracy tak, by realnie zwiększyć liczbę przyjazdów kandydatów.

Sprawdź, czy Twój zespół rekrutacyjny wykorzystuje pełny potencjałJeśli zastanawiasz się, czy Twoja agencja powinna zatrudnić kolejnego rekrutera, czy raczej przeszkolić obecny zespół, umów się na bezpłatną konsultację z zespołem WINLINE360.

Umów bezpłatną konsultację

FAQ: szkolenie rekruterów w agencji pracy

Dlaczego dotrudnianie kolejnych rekruterów nie zawsze się opłaca?

Bo generuje stałe koszty (wynagrodzenie, chorobowe, L4) bez proporcjonalnego wzrostu liczby przyjazdów kandydatów, jeśli nowy rekruter nie jest odpowiednio przeszkolony.

Dlaczego rekruter powinien działać jak sprzedawca?

Ponieważ jego zadaniem jest przedstawić ofertę pracy jako najlepsze dostępne rozwiązanie, negocjować przy obiekcjach kandydata i przekuwać minusy oferty w plusy, zamiast rezygnować przy pierwszym sprzeciwie.

Jak zmierzyć skuteczność rekrutacji przed i po szkoleniu zespołu?

Porównując liczbę przyjazdów kandydatów przy tym samym poziomie zainteresowania ofertą pracy - np. wzrost z 7 na 10 zgłoszeń do 9 na 10 po szkoleniu.

Dlaczego wczesna ocena możliwości legalizacji pracownika zagranicznego jest ważna?

Bo błędna decyzja na wstępnym etapie rekrutacji generuje realne koszty - odbiór z dworca, zakwaterowanie, badania, ubrania - które przepadają, jeśli kandydata finalnie nie da się legalnie zatrudnić.