Jak przełamać barierę mówienia i bariery w głowie przedsiębiorcy? Case Talkersi
Rozmowy o Biznesie

Jak przełamać barierę mówienia… i bariery w głowie przedsiębiorcy? Case Talkersi

Podcast WINLINE360 • Rozmowy o biznesie

Jak przełamać barierę mówienia… i bariery w głowie przedsiębiorcy? Case Talkersi

W najnowszym odcinku „Rozmów o biznesie” rozmawiamy z Wiktorem Jodłowskim, założycielem Talkersów – szkoły angielskiego dla dorosłych, która od ponad 12 lat pomaga przełamywać barierę mówienia i rozwija ofertę dla firm. To jednocześnie historia o pracy z dorosłymi kursantami i bardzo szczere case study rozwoju firmy usługowej – od kilku lekcji w kawiarni do zespołu kilkudziesięciu lektorów i kilkudziesięciu kontraktów B2B.

Dwa światy: „inteligenckie” liceum i szatnia piłkarska

Wiktor Jodłowski opowiada, że dorastał jednocześnie w dwóch zupełnie różnych środowiskach: z jednej strony elitarne liceum w Gdyni, z drugiej – drużyny piłkarskie i szatnia sportowa.

„Byłem członkiem plemienia inteligentów w Gdyńskiej Trójce, a równolegle młodym piłkarzem. Dwie tożsamości rozwijały się w tym samym czasie.”

W domu miał dużą wolność i jednocześnie wysokie oczekiwania. Mama zachęcała go do rozwoju, ale nie narzucała konkretnej ścieżki.

„Nigdy nie usłyszałem: ‘masz być lekarzem’. Zawsze raczej: rozwijaj się, rób coś ważnego, mierz się z wyzwaniami, których inni się boją.”

To połączenie – wymagające środowisko, sport i przekonanie, że „masz się mierzyć z trudniejszymi rzeczami” – ustawiło go mentalnie na przedsiębiorczość, choć w rodzinie nie było przedsiębiorców.

Londyn: bolesny „hard reset” i lekcja o sieci kontaktów

Po studiach Wiktor Jodłowski wyjechał do Wielkiej Brytanii, przekonany, że „na Zachodzie da się więcej niż w Polsce”. Zderzenie z rzeczywistością w Londynie okazało się dużo mocniejsze, niż zakładał.

„Tam zrozumiałem, że nikogo nie znam i nikt nie zna mnie. W Polsce byłem aktywnym studentem, liderem projektów. W Londynie zrobiłem totalny hard reset życia.”

Doświadczenie braku bezpieczeństwa i brutalna świadomość, że bez relacji i reputacji startuje się od zera, stały się jednym z powodów powrotu do Polski.

„Poczułem na własnej skórze, jaką wartość mają network i reputacja. Zrozumiałem, że na swoim rynku zbuduję więcej niż w miejscu, gdzie jestem zupełnie anonimowy.”

Właśnie w Wielkiej Brytanii Wiktor Jodłowski wrzucił do sieci pierwsze ogłoszenie „udzielam lekcji angielskiego” – od tego zaczął się zalążek późniejszych Talkersów.

Od jednego ogłoszenia do pierwszego zespołu lektorów

Po powrocie do Polski Wiktor Jodłowski kontynuował pracę z pierwszymi klientami online i zaczął zdobywać kolejnych kursantów lokalnie. Przez pierwsze miesiące wszystko robił sam: prowadził lekcje, pozyskiwał klientów, ogarniał marketing i organizację.

Przełom przyszedł mniej więcej po dziewięciu miesiącach:

„Dotarłem do momentu, w którym miałem więcej klientów, niż byłem w stanie osobiście obsłużyć. Musiałem zatrudnić pierwszego, drugiego, trzeciego lektora.”

Wtedy po raz pierwszej jednoosobowa działalność „Wiktor – korepetytor” zaczęła zamieniać się w coś większego. Pojawiła się nazwa Talkersi, proces rekrutacji lektorów i pierwsze próby opisania tego, co działa na zajęciach, tak aby inni lektorzy mogli to powtarzać.

Dwie bariery naraz: mówienia po angielsku i „przedsiębiorcza”

Wiktor Jodłowski opisuje dwa rodzaje barier, które musiał przełamywać – najpierw u swoich klientów, a równocześnie u siebie samego.

Bariera mówienia po angielsku u dorosłych

Talkersi od początku skoncentrowali się na tym, żeby pomóc dorosłym przełamać barierę mówienia po angielsku. To odpowiedź na doświadczenie wielu osób z polską szkołą.

„Polska szkoła kształci mistrzów gramatyki. Ale gdy człowiek idzie na rozmowę kwalifikacyjną czy spotkanie z zagranicznym kontrahentem, ma problem, żeby swobodnie się przedstawić i powiedzieć, że u niego wszystko w porządku.”

Zamiast egzaminów i testów – dużo przestrzeni na mówienie, także nieidealne:

„Najpierw musi być ilość, potem jakość. Dajemy ludziom się wygadać, nawet jeśli na początku mówią koślawo. Bez ciągłego poprawiania, bez wybijania z rytmu akcentem czy czasem gramatycznym.”

W praktyce oznacza to pracę na realnych sytuacjach komunikacyjnych, a nie na listach słówek – co potwierdzają historie kursantów, którym język otworzył drogę do awansu, międzynarodowych projektów i relokacji za granicę.

Bariery w głowie przedsiębiorcy

Druga bariera to ta, którą Wiktor miał u siebie – jako właściciel rosnącej firmy. W rozmowie pada kilka bardzo konkretnych momentów:

  1. Strach przed podnoszeniem cen.

„Z jednej strony wiedziałem, że muszę podnieść ceny, żeby firma mogła się rozwijać. Z drugiej – miałem wyrzuty sumienia przy każdej podwyżce.”

  1. Oddanie własnych kursantów lektorom.

„Bałem się, że jak przekażę klientów lektorom, to oni po prostu odejdą. Byli przywiązani do mnie, do mojego sposobu pracy.”

  1. Przejście z roli „pracownika we własnej firmie” do roli menedżera.

„Kiedy już oddałem kursantów lektorom, przez kilka miesięcy miałem poczucie winy. Myślałem: oni pracują, a ja się ‘tylko’ zajmuję firmą.”

Ten etap dobrze pokazuje, że rozwijanie firmy usługowej wymaga równoległej pracy nad procesami i nad własnym nastawieniem do pieniędzy, odpowiedzialności i roli właściciela.

Rola mentora: ceny, decyzje, mental

Wiktor Jodłowski dużą część zasług za swoje „przestawianie się w głowie” przypisuje pracy z mentorem – Maciejem Stępą.

„Przez pierwsze trzy lata mieliśmy regularne sesje 1:1. Rozmawialiśmy i o twardych rzeczach – procesach, wycenach – i o mentalu.”

W jednym z kluczowych momentów mentor namówił go do podniesienia stawki za lekcje. Wiktor zmienił cenę w ogłoszeniu, pozyskał pierwszą klientkę… i sam się z tą decyzją „odwołał”, obniżając stawkę.

„Usłyszałem wtedy: ‘Takiego superbohatera robisz z siebie w mediach, a sam ze sobą przegrałeś’. To był zimny prysznic, po którym zupełnie inaczej zacząłem patrzeć na wyceny.”

Z czasem Wiktor wypracował przekonanie, że wszystko, co dzieje się w jego firmie i życiu, jest efektem jego decyzji – podjętych lub zaniechanych:

„Cokolwiek się dzieje, dobre czy złe, mam dziś podejście: to ja to wykreowałem. Albo coś zrobiłem, albo czegoś nie zrobiłem.”

B2C pod presją dużych graczy, B2B jako kierunek wzrostu

W drugiej części rozmowy pojawia się ważny wątek strategiczny: jak dziś wygląda rynek szkoleń językowych i gdzie jest największy potencjał dla takich firm jak Talkersi.

Rynek B2C: rosnący, ale mocno „zagospodarowany”

Z jednej strony AI i duże platformy czynią naukę języka bardziej dostępną i rozpoznawalną. Z drugiej – duzi gracze dysponują ogromnymi budżetami na marketing i mogą oferować niższe ceny dzięki efektowi skali.

„Jeśli konkurent wydaje 200 tys. miesięcznie na same kampanie w Google, a my 10–12 tys. na wszystkie płatne reklamy, to siłą rzeczy jest nas mniej w feedach. W B2C jesteśmy przykrywani budżetami.”

Talkersi nadal walczą w tym segmencie jakością i wyróżnikiem podejścia, ale Wiktor otwarcie mówi, że nie jest to pole, na którym firma może wygrać wyłącznie pieniędzmi.

B2B i HR: inna psychologia, inne wymagania

Znacznie większą szansą jest segment B2B – współpraca z firmami, które kupują kursy angielskiego jako benefit i narzędzie rozwoju pracowników.

Wiktor Jodłowski podkreśla, że kluczem jest zrozumienie, że klient firmowy „kupuje inaczej” niż osoba indywidualna:

„Dla HR-u czy zarządu ‘super metoda’ to tylko jeden z 10–15 parametrów. Do tego dochodzi frekwencja, raportowanie postępów, elastyczność umowy, możliwość zwiększania i zmniejszania liczby kursantów, dopasowanie godzin, sposób rozliczeń.”

Dlatego współpraca z firmą zaczyna się od rozmowy o oczekiwaniach:

„Jedno z pierwszych pytań brzmi: ‘Jak wyobrażacie sobie idealną współpracę?’. Dopiero potem mówimy, jak możemy to poukładać od strony organizacyjnej.”

Tam, gdzie inne szkoły nie chcą lub nie potrafią się uelastycznić, dużą rolę odgrywa rozumienie języka HR, procedur i ograniczeń organizacji – to one decydują, czy projekt będzie realnie wdrożony, a nie tylko „ładnie opisany w ofercie”.

Co z tego wynika dla przedsiębiorcy?

Case Talkersów to nie tylko historia szkoły językowej. To przykład, jak:

  • zamienić indywidualne kompetencje w skalowalny model biznesowy,
  • przejść przez trudne „przesiadki”: podnoszenie cen, delegowanie pracy, zmiana roli właściciela,
  • świadomie wybierać segment rynku (B2B vs B2C), rozumiejąc ograniczenia budżetowe i przewagi operacyjne,
  • równolegle przełamywać bariery klientów (w mówieniu po angielsku) i własne bariery w głowie (w myśleniu o firmie, roli, odpowiedzialności).

Jeśli prowadzisz firmę usługową, budujesz zespół ekspertów albo rozwijasz dział szkoleń i HR w swojej organizacji, rozmowa z Wiktorem Jodłowskim jest dobrą okazją, żeby zadać sobie kilka pytań:

  • jakie bariery blokują dziś Twoich klientów przed pełnym korzystaniem z Twojej usługi,
  • jakie bariery blokują Ciebie – jako właściciela lub menedżera – przed skalowaniem firmy,
  • czy na pewno mówisz do klientów firmowych właściwym językiem i pokazujesz im te parametry współpracy, które są dla nich kluczowe.

Pełny odcinek „Jak przełamać barierę mówienia… i bariery w głowie przedsiębiorcy? Case Talkersi” obejrzysz na kanale WINLINE360.

Zobacz całą rozmowę

Jak przełamać barierę mówienia i bariery w głowie przedsiębiorcy – pełny odcinek na kanale WINLINE360

Jeśli chcesz usłyszeć całą historię budowania Talkersów – od pierwszych lekcji angielskiego i pracy 1:1, przez zatrudnianie pierwszych lektorów, po rozwój segmentu B2B i pracę nad „mentalem” właściciela firmy – obejrzyj rozmowę z Wiktorem Jodłowskim w ramach cyklu „Rozmowy o biznesie”.