Twoja firma umrze razem z Tobą! "Srebrne tsunami" nadchodzi i mało kto jest gotowy
Właściciele firm założonych w latach 90. mają dziś 50, 60, a nawet 80 lat. Monika Walewska, współzałożycielka kancelarii Juristo, tłumaczy, dlaczego brak planu na sukcesję lub sprzedaż może kosztować przedsiębiorcę i jego rodzinę znacznie więcej niż tylko samą firmę.
Najważniejsze informacje w skrócie
- "Srebrne tsunami" to zjawisko dotyczące od 80 do 100 tysięcy polskich firm, które w ciągu najbliższych 5 lat będą wymagały zmiany właściciela.
- Świadomość sukcesji wśród polskich przedsiębiorców jest wciąż za niska — klienci rzadko trafiają do kancelarii sami, częściej za pośrednictwem księgowych, doradców lub rodziny.
- Brak zaplanowanej sukcesji często kończy się sprzedażą po zaniżonej cenie, przejęciem firmy przez niekompetentne potomstwo albo długami obciążającymi majątek prywatny rodziny.
- Sprzedaż firmy jest dla właścicieli emocjonalnie trudniejsza niż sukcesja — wiąże się z całkowitym pożegnaniem, podczas gdy przy sukcesji często zachowują wpływ.
- Cały proces sprzedaży firmy trwa zwykle od 12 do 18 miesięcy, a samo due diligence — od 3 do 6 miesięcy.
Zobacz całą rozmowę
Twoja firma umrze razem z Tobą! "Srebrne tsunami" nadchodzi i mało kto jest gotowy
Obejrzyj pełną rozmowę o "srebrnym tsunami", sukcesji, sprzedaży firm i przygotowaniu przedsiębiorstwa na zmianę właściciela.
Czym jest "srebrne tsunami"?
Monika Walewska tak nazywa zjawisko, które w najbliższych latach dotknie polski rynek. Chodzi o dużą grupę przedsiębiorców, którzy zakładali firmy w latach 90. i dziś zbliżają się do wieku emerytalnego, a często już dawno go przekroczyli.
Skala zjawiska jest, według cytowanych przez nią źródeł, znacząca — od 80 do 100 tysięcy firm w Polsce będzie w ciągu najbliższych 5 lat wymagało sukcesji, sprzedaży albo, w najgorszym scenariuszu, zamknięcia.
Dlaczego świadomość sukcesji w Polsce jest za niska?
Choć od transformacji ustrojowej minęło już ponad 30 lat, a wielu przedsiębiorców z tamtego okresu ma dziś 50-80 lat, temat sukcesji wciąż bywa odkładany na później.
Najczęściej sygnał przychodzi z zewnątrz: od biura księgowego, które widzi dużą firmę wciąż prowadzoną jako jednoosobowa działalność gospodarcza, od doradcy lub menedżera, który ma wątpliwości, czy firma jest gotowa na sukcesję, albo od samej rodziny właściciela.
Co grozi firmie bez planu na sukcesję?
Jeśli właściciel nie zdąży zaplanować przyszłości firmy, konsekwencje mogą dotknąć nie tylko jego samego, ale i najbliższych.
To z kolei często prowadzi do zamknięcia firmy i długów, które obciążają nie tylko byłego właściciela, ale też majątek prywatny całej rodziny.
Sukcesja czy sprzedaż – co jest trudniejsze?
Z doświadczenia Moniki Walewskiej wynika, że emocjonalnie trudniejsza dla właścicieli jest sprzedaż firmy, a nie jej przekazanie w ramach sukcesji.
Jednym z rozwiązań łagodzących to pożegnanie jest tzw. earn-out — forma rozliczenia, w której część ceny sprzedaży jest wypłacana w kolejnych latach, pod warunkiem utrzymania dotychczasowych wyników finansowych firmy.
Dodatkowym, głęboko zakorzenionym problemem jest samo postrzeganie sprzedaży firmy.
Tymczasem sprzedaż firmy za dobrą cenę to często dowód na to, że zbudowano coś realnie wartościowego — coś, co ktoś inny chce kupić.
Historie, które się nie udały
Monika Walewska wskazuje kilka głośnych przykładów pokazujących, jak daleko idące mogą być skutki braku zaplanowanej sukcesji — także w bardzo dużych firmach.
Wśród nich wymienia historię rodziny Solorzów oraz sytuację producenta okien Drutex z Bytowa, gdzie brak przeprowadzonej sukcesji i nieuregulowane sprawy majątkowe niemal doprowadziły do utraty kontroli nad firmą przez dotychczasowego właściciela.
Opowiada też o mniej medialnym, ale równie pouczającym przypadku z lokalnego rynku Polski Północnej — starszym, schorowanym właścicielu firmy produkcyjnej z kilkunastoma punktami handlowymi, prowadzonej wciąż jako jednoosobowa działalność gospodarcza. Sukcesja nie została przeprowadzona na czas, a jego dorosłe dziecko musiało przejść przez skomplikowany proces przekształcenia i uporządkowania firmy już po fakcie.
Ile trwa sprzedaż firmy i co wpływa na jej wycenę?
Jednym z najważniejszych komunikatów płynących z rozmowy jest to, że sprzedaż firmy to proces, który wymaga czasu — i to sporo czasu.
Na ten czas składa się m.in. uporządkowanie dokumentacji firmy, znalezienie nabywcy oraz proces due diligence, który sam w sobie trwa zwykle od 3 do 6 miesięcy.
Na wycenę firmy wpływa też forma prawna działalności — jednoosobowa działalność gospodarcza bywa barierą dla potencjalnych nabywców, co często wymaga wcześniejszego przekształcenia w spółkę. Istotne są również porządek w dokumentach i uchwałach wspólników (due diligence sięga nawet 10-15 lat wstecz) oraz sposób wypłacania zysku ze spółki — jeśli firma "drenuje" zyski w inny sposób niż dywidenda, jej wykazywane wyniki finansowe mogą być zaniżone, co obniża wycenę.
Jak przygotować firmę do sprzedaży?
Na podstawie rozmowy można wyodrębnić kilka kluczowych obszarów, które warto uporządkować z odpowiednim wyprzedzeniem:
- Przekształcenie jednoosobowej działalności gospodarczej w spółkę (najczęściej sp. z o.o.).
- Decyzja, czy nieruchomości firmy mają być częścią transakcji, czy wydzielone jeszcze przed sprzedażą.
- Uporządkowanie dokumentów i uchwał wspólników — również tych sprzed wielu lat.
- Przegląd sposobu wypłacania zysku ze spółki, tak by wyniki finansowe odzwierciedlały realną rentowność firmy.
- Zbudowanie kadry menedżerskiej, która odciąży właściciela w codziennym zarządzaniu.
Rynek M&A w Polsce – sezonowość i branże
Zdaniem Moniki Walewskiej sezonowość na rynku fuzji i przejęć (M&A) wynika przede wszystkim z cykli koniunktury w poszczególnych branżach, a nie z pory roku.
Ostrzega też przed odkładaniem decyzji o sprzedaży w oczekiwaniu na "lepszy moment" w przyszłości — gdy rynek w danej branży się nasyci, mnożniki wyceny mogą spaść, a firma, która dziś warta jest określoną kwotę, za kilka lat może być wyceniana znacznie niżej.
Pierwsze 3 kroki, które możesz zrobić już dziś
Nawet jeśli sprzedaż lub sukcesja nie są obecnie planowane, Monika Walewska wskazuje trzy działania, które warto podjąć już teraz:
- Zrób porządek w dokumentach firmy — sprawdź, czy w razie kontroli lub transakcji będą wystarczające do wytłumaczenia decyzji biznesowych i podejmowanego ryzyka.
- Zbuduj lub wzmocnij kadrę menedżerską, która odciąży Cię jako właściciela w codziennym zarządzaniu, sprzedaży i relacjach z klientami.
- Zadaj sobie pytanie o niezależność firmy od Ciebie.
FAQ: sukcesja i sprzedaż firmy
Czym jest "srebrne tsunami"?
To określenie zjawiska, w którym duża liczba polskich firm — od 80 do 100 tysięcy w ciągu najbliższych 5 lat — będzie wymagała zmiany właściciela z powodu wieku obecnych założycieli.
Jak długo trwa sprzedaż firmy?
Średnio od 12 do 18 miesięcy, licząc od decyzji o sprzedaży do finalizacji transakcji. Samo due diligence trwa zwykle od 3 do 6 miesięcy.
Co jest trudniejsze dla właściciela: sukcesja czy sprzedaż?
Według Moniki Walewskiej trudniejsza emocjonalnie jest sprzedaż, ponieważ zwykle oznacza całkowite pożegnanie z firmą, podczas gdy przy sukcesji właściciel często zachowuje pewien wpływ lub kontrolę.
Co się dzieje z firmą, gdy właściciel nie zaplanuje sukcesji na czas?
Najczęściej kończy się to sprzedażą po zaniżonej cenie, przejęciem przez niekompetentne potomstwo albo zamknięciem firmy — z długami, które mogą obciążyć również majątek prywatny rodziny.
Od czego zacząć przygotowania do sukcesji lub sprzedaży?
Od uporządkowania dokumentów firmy, zbudowania kadry menedżerskiej niezależnej od właściciela oraz sprawdzenia, czy firma funkcjonowałaby bez jego bezpośredniego zaangażowania.

